Artystycznie wyżywałam się chyba od zawsze. Zawsze coś kleiłam, wycinałam, rysowałam, składałam. Czasem moja kreatywność odbijała się czkawką innym domownikom, kiedy to coś nagle w tajemniczych okolicznościach zmieniało swój kształt, kolor, przeznaczenie... I to wcale nie ku radości właściciela przedmiotu. Z czasem doszłam do wprawy i moje "cosie" coraz częściej cieszyły oko innych. Konsekwencją tego był również fakt rozdawania większości swoich tworów. Czasem coś zrobione wyłącznie dla siebie, okazywało się idealnym prezentem dla kogoś bliskiego. I tak praktycznie wyzbywałam się swoich wypracowanych drobiazgów...
Stąd powstał pomysł założenia bloga. Byłby on czymś w rodzaju kuferka, w którym mogłabym zostawiać ślad po swoich wypocinach.
No to czas zacząć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz